Następnego ranka, kiedy obudziłam się w sobotę zastałam babcię w kuchni- jak zwykle gotującą mi śniadanie. Gdy siadłyśmy przy stole jedząc omlet powiedziałam jej o dziwnym wczorajszym zdarzeniu. Tak wyglądała nasza rozmowa:
-Babciu...
-Skarbie ile razy mówiłam żebyś się nie jąkała!
-Przepraszam. Muszę ci coś powiedzieć.
-Słucham
-Wczoraj, jak grałaś w Bingo, jakiś mężczyzna dzwonił i mówił dziwne rzeczy.
-... Co dokładnie powiedział?- spytała bardzo zaskoczona babcia.
-Mówił że mieliście się spotkać, że już cię nie kocha, a ja zginęłam...
-Nie słuchaj takich ludzi skarbie, są to osoby chore psychicznie.
Gdy zjadłam śniadanie poszłam do swojego pokoju żeby pomyśleć. Nie wierzyłam w ostatnie słowa babci. Ten mężczyzna- możliwe mój dziadek, on mówił bardzo poważnie. Jednak moja babcia była bardzo mądra. W młodszych latach była nauczycielką języka angielskiego w najlepszej angielskiej szkole. Teraz była na emeryturze. Dalej wyglądała pięknie i młodo. Miała długie blond włosy, które często spinała w kok. Miała młodą i zawsze uśmiechniętą twarz, na którą często kładła dużo makijażu. Tak jak ja nosiła markowe ubrania, robiła zdjęcia i wstawiała na facebook.
Mimo że wyglądałyśmy razem jak koleżanki bardzo ją kochałam. Zastępowała mi rodziców i rodzeństwo.
Około południa zadzwoniłam po Emmę i poszłyśmy do kawiarni. Powiedziałam jej o całym zdarzeniu, a ona przyznała babci rację. Sama powoli zaczynałam wierzyć w tą historię z psychopatą. Z drugiej strony niby skąd znał moje i babci imię. Miałam mętlik w głowie. Po zjedzeniu galaretki poszłam razem z Emmą na plac gdzie do późna się gimnastykowałyśmy. Niestety bunia nie była z tego zadowolona. Nagle na moim telefonie wyświetlił się znowu obcy numer, tym razem inny. Odebrałam i usłyszałam szepczący kobiecy głos, który mówił:
-Masz dwa dni żeby przynieść mi ten ... amulet, albo zagramy w inną grę.
-Kim pani....- rozłączyła się
To wszystko było coraz dziwniejsze. Najpierw ten mężczyzna, później kobieta, kto jeszcze obojniak!? O tym też koniecznie musiałam poinformować babcię. Wracając do amuletu, miałam amulet, który dostałam w 6 urodziny od rodziców- tuż przed wypadkiem. Przedstawiał anch czyli dom. Nie wiedziałam, że odegra on kluczową rolę w moim życiu.
Phantasia
wtorek, 3 czerwca 2014
poniedziałek, 2 czerwca 2014
I roździał
Obudziłam się o 7.50 i już wiedziałam, że spóźniłam się do szkoły. Szybko umyłam zęby, ogarnęłam się i... z tego wszystkiego zapomniałam się ubrać. Gdy weszłam do "budy" wszyscy się ze mnie śmiali. Szybko poleciałam do domu gdzie założyłam bluzę z pandą, legginsy i czarne conversy. Przez resztę lekcji nie odzywałam sie do nikogo, a na przedmiotach rysowałam, co nieźle mi wychodziło. Dopiero po powrocie do domu miałam odwagę pogadać z Emmą:
-Hey Izusiu
-Hey, ile razy mówiłam żebyś mnie tak nie nazywała!
-Oj przepraszam, przepraszam. Jak minął dzień?
-Nie pytaj...
-Aż tak źle?
-TAK!
-Papatki muszę iść P.S. pozdrów babcię.
-Pa
Zapomniałam wam powiedzieć, że od śmiertelnego wypadku moich rodziców mieszkam z babcią. Jest ona milionerką, niestety nikomu nie chce powiedzieć jak dorobiła się majątku. Sama próbowałam wielokrotnie ją o to pytać, ale ona odpowiadała tylko:
-Dowiesz się w swoim czasie Izydo
Tak mam na imię Izyda. Moja rodzina ma bzika na punkcie bogów egipskich. Izyda była piękną boginią magii- co zresztą miało znaczyć moje imię. Niestety nie spisało się, jestem wysoka, mam czarne długie włosy, jestem blada jak ściana i mam usta czerwone jak wiśnie latem. Inni nazywają to oryginalnym pięknem, ja Królewną Śnieżką. Moją najlepszą przyjaciółką jest Emma. Wracając do rodziców, nie pamiętam ich. Miałam zaledwie 6 lat kiedy odeszli. Z opowiadań babci wynika, że byli archeologami i zginęli jadąc do pracy.
Reszta dnia wydawała mi się normalna tzn. odrabianie lekcji, telewizor i chat. Jednak oglądanie Na Dobre i Na Złe zakłócił mi telefon z nieznanym numerem. Babcia grała w Bingo, więc to ja odebrałam telefon. Usłyszałam w nim silny głos mężczyzny, który krzyczał do telefonu:
-Helena jak długo mam jeszcze czekać! Miałaś być 10 a jest 12! I co znowu wymyślisz Hę!? Mam już tego po dziurki w nosie! Kiedyś łączyła nas bliskość i moc naszej wnuczki teraz nie łączy nas nic Izyda zginęła, a ja już Cię nie kocham!
-Przepraszam, Heleny nie ma. - odpowiedziałam głupio, no bo niby co miałam odpowiedzieć w takiej sytuacji…
-A ty kim jesteś?
-Pomocniczką pani Heleny.
-Czy mogłabyś mi ją dać?
-Niestety jest zajęta grą w Wista.- nie mogłam powiedzieć Bingo, brzmiałoby to za mało wyniośle.
-W wista! Przecież ona nawet nie umie w to grać, a z resztą... Przekaż Helenie, żeby zadzwoniła później.
Przyznam, że ta rozmowa była dziwna, ale poważna. Dlaczego ten facet nazwał mnie wnuczką i dlaczego myślał, że nie żyję!? Mogłam spytać o to babcię dopiero jutro, ponieważ miała zwyczaj późnego wracania do domu w wieczory Bingo
-Hey Izusiu
-Hey, ile razy mówiłam żebyś mnie tak nie nazywała!
-Oj przepraszam, przepraszam. Jak minął dzień?
-Nie pytaj...
-Aż tak źle?
-TAK!
-Papatki muszę iść P.S. pozdrów babcię.
-Pa
Zapomniałam wam powiedzieć, że od śmiertelnego wypadku moich rodziców mieszkam z babcią. Jest ona milionerką, niestety nikomu nie chce powiedzieć jak dorobiła się majątku. Sama próbowałam wielokrotnie ją o to pytać, ale ona odpowiadała tylko:
-Dowiesz się w swoim czasie Izydo
Tak mam na imię Izyda. Moja rodzina ma bzika na punkcie bogów egipskich. Izyda była piękną boginią magii- co zresztą miało znaczyć moje imię. Niestety nie spisało się, jestem wysoka, mam czarne długie włosy, jestem blada jak ściana i mam usta czerwone jak wiśnie latem. Inni nazywają to oryginalnym pięknem, ja Królewną Śnieżką. Moją najlepszą przyjaciółką jest Emma. Wracając do rodziców, nie pamiętam ich. Miałam zaledwie 6 lat kiedy odeszli. Z opowiadań babci wynika, że byli archeologami i zginęli jadąc do pracy.
Reszta dnia wydawała mi się normalna tzn. odrabianie lekcji, telewizor i chat. Jednak oglądanie Na Dobre i Na Złe zakłócił mi telefon z nieznanym numerem. Babcia grała w Bingo, więc to ja odebrałam telefon. Usłyszałam w nim silny głos mężczyzny, który krzyczał do telefonu:
-Helena jak długo mam jeszcze czekać! Miałaś być 10 a jest 12! I co znowu wymyślisz Hę!? Mam już tego po dziurki w nosie! Kiedyś łączyła nas bliskość i moc naszej wnuczki teraz nie łączy nas nic Izyda zginęła, a ja już Cię nie kocham!
-Przepraszam, Heleny nie ma. - odpowiedziałam głupio, no bo niby co miałam odpowiedzieć w takiej sytuacji…
-A ty kim jesteś?
-Pomocniczką pani Heleny.
-Czy mogłabyś mi ją dać?
-Niestety jest zajęta grą w Wista.- nie mogłam powiedzieć Bingo, brzmiałoby to za mało wyniośle.
-W wista! Przecież ona nawet nie umie w to grać, a z resztą... Przekaż Helenie, żeby zadzwoniła później.
Przyznam, że ta rozmowa była dziwna, ale poważna. Dlaczego ten facet nazwał mnie wnuczką i dlaczego myślał, że nie żyję!? Mogłam spytać o to babcię dopiero jutro, ponieważ miała zwyczaj późnego wracania do domu w wieczory Bingo
Subskrybuj:
Posty (Atom)